Harry Potter i Biblia, cz.3

Idź do cz. 1
Idź do cz. 2

Jedyną postacią, która wydaje się być niemal biblijną figurą alegoryczną, jest feniks Fawkes, który według mnie wykazuje niektóre właściwości Ducha Świętego – trzeciej osoby Trójcy Świętej

W średniowieczu z pewnością, a być może nawet wcześniej, chrześcijanie przyjęli mitologicznego feniksa za symbol zmartwychwstania. Również Fawkes w opowieściach o Harrym Potterze jest związany z ogniem, a ogień jest biblijnym symbolem Ducha Świętego. Ale myślę, że te sprawy są drugorzędne. Najbardziej interesuje mnie to, że w Biblii Duch Święty jest opisany, w zależności od tłumaczenia, jako Pocieszyciel lub Pomocnik.

Oryginalne greckie słowo oznacza: „ten, kto przechodzi obok”. W tym sensie Pocieszyciel nie oznacza kogoś, kto klepie cię po głowie i mówi: „tam, tam, nieważne, rzeczy nigdy nie są tak złe, jak się wydają”. A wskazuje na kogoś, kto rośnie w siłę lub wzmacnia serce wyposażając i zachęcając nas do zajęcia stanowiska oraz zrobienia tego, co należy zrobić. I to jest dokładnie funkcja, którą Fawkes pełni wobec Harry’ego.

W innej wspaniałej opowieści można przeczytać o feniksie, iż podobno zwiększa odwagę czystych serc. Obecność Fawkes’a naprawdę pociesza Harry’ego w sensie tam, tam, nieważne, ale, co ważniejsze, dodaje mu odwagi, gdy ta jest najbardziej potrzebna. Najwyraźniej widzimy to w Czarze Ognia, gdy w walce na cmentarzu, w sieci światła otaczającej Harry’ego i Voldemorta.

obaj pozostają dosłownie zamknięci. Tam wówczas:

(…) jakby przyjaciel szeptał mu [Harry’emu] do ucha (Harry Potter i Czara Ognia, str. 689)

To stwierdzenie przywołuje na myśl tego, który przechodzi obok. Potem, gdy Harry przygotowuje się do opowiedzenia całej historii o odrodzeniu Voldemorta Dumbledorowi i Syriuszowi, Fawkes śpiewa jedną nutę i

Harry poczuł się tak, jakby mu do żołądka wpadła kropla gorącego płynu, rozgrzewając go i dodając mu siły (Harry Potter i Czara Ognia, str. 720)

Więc tutaj Fawkes działa jak Pocieszyciel, zachęcający i wzmacniający, przygotowujący Harry’ego do wykonania zadania. Nawiasem mówiąc, warto również zauważyć, że piosenka Fawkesa na cmentarzu jest opisana jakby łączyła go z Dumbledorem (Harry Potter i Czara Ognia, str. 576). Fawkes nie zwraca na siebie uwagi, ale zwraca ją na Dumbledore’a. W ten sam sposób Duch Święty w Biblii odwraca uwagę od siebie i od Jezusa. Jak sam Jezus powiedział:

On [Duch Święty] mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.
(J 16, 14)

Następnie w liście do Rzymian, Paweł modląc się, mówi o Duchu Świętym, że wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach (Rz 8, 26). Widzę odbicie tego wersetu w części szóstej, kiedy lament feniksa wydaje się Harry’emu być w nim, a nie poza – to był jego własny żal zwrócony magicznie w piosence (Harry Potter i Książę Półkrwi, str. 658).

Twoja matka oddała za Ciebie życie…

Być może najbardziej zaskakującą koncepcją, jaka pojawiła się do tej pory w opowieściach o Harrym Potterze, jeśli szukamy wartości przedchrześcijańskich w rozumieniu C. S. Lewisa, jest idea związana z ochroną Harry’ego. Począwszy od czasu ataku Voldemorta, Harry przez całe swoje młode życie był chroniony przez ofiarę jego matki, a zwłaszcza przez jej krew. Jak to ujął profesor Dumbledore:

Ofiara twojej matki uczyniła z więzi krwi najmocniejszą tarczę ochronną, jaką mogłem ci zapewnić (…). Jej krew stała się twoim schronieniem. (Harry Potter i Zakon Feniksa, str. 912).

Oczywiście głównym założeniem chrześcijaństwa jest to, że Jezus Chrystus poświęcił się w imieniu całej ludzkości i przelanie krwi (jakkolwiek nieprzyjemnie to brzmi) ma zasadnicze znaczenie dla sposobu działania Jego ofiary. List do Hebrajczyków w Nowym Testamencie (napisana przez nieznanego autora, ale takiego, który ma dogłębną wiedzę na temat teologii żydowskiej i chrześcijańskiej) mówi:

A według zakonu niemal wszystko bywa oczyszczane krwią, i bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia. (Hbr 9, 22)

Tak więc w biblijnym chrześcijaństwie krew Chrystusa jest tarczą i schronieniem przed grzechem oraz złem.

Istnieje jednak inny aspekt tego problemu, który znajduje się głównie w Starym Testamencie. W Księdze Kapłańskiej możemy przeczytać o pewnym zwyczaju istniejącym wśród Izraelitów. Jeśli ktoś popadł w poważne osobiste trudności, takie jak niespłacalne długi, bądź nawet sprzedanie w niewolę, to najbliższy krewny miał obowiązek odkupienia lub wykupu osoby lub jej własności (Kpł 25, 25. 47–49). Krew Lily Potter nie może zapewnić ochrony i odkupienia całej ludzkości. W książkach o Harrym Potterze w jakiś tajemniczy sposób mówi się o krwi Jezusa i ten aspekt opowieści odzwierciedla bardzo wyraźnie główny wątek obecny w wierzeniach chrześcijańskich.

Podsumowanie

Gdzie więc znaleźliśmy się w tym studium tematów biblijnych zawartych w Harrym Potterze? Widzieliśmy, jak niebezpieczne jest sądzenie po pozorach, wyciąganie powierzchownych wniosków. Ja zasugerowałam, że pomocne jest zrozumienie i przyjęcie faktu, że w biblijnej narracji mówi się o tym, iż Bóg patrzy raczej na serce ludzi niż na ich wygląd zewnętrzny.

Spoglądaliśmy na to, na jak różne sposoby w dziele Rowling kształtowane są ludzkie postawy i charaktery, jak ludzie formują swoją prawdziwą naturę poprzez dokonywanie wyborów. To jest odzwierciedlone przez chrześcijańskie rozumienie dobrego i złego sposobu budowania charakteru. Porównałam pragnienie okazywania siły przez Voldemorta z gotowością Dumbledore’a do rezygnacji z takiego działania i widzieliśmy, jak postawa Albusa odzwierciedla boską pokorę i powściągliwość. Pokazałam też Fawkesa jako symboliczny obraz Ducha Świętego, czyli tego, który pojawia się obok, aby wzmocnić. I zauważyliśmy, że „schronienie” Harry’ego we krwi swojej matki odzwierciedla funkcję poświęcenia i odkupienia w wierze chrześcijańskiej.

Jest to tylko niewielka część owych wspominanych tu wielokrotnie wartości przedchrześcijańskich, które znajduję w tej opowieści. Jak powiedziałam wcześniej, nic z tego nie dowodzi, że J. K. Rowling zamierzała, by Harry Potter był jakąkolwiek chrześcijańską alegorią, ale z pewnością dowodzi, że zarzut antychrześcijaństwa skierowany przeciwko niej jest całkowicie bezpodstawny.


Lisa Cherrett,
harrypotterforseekers.com

2 komentarze

  • Anula32

    Bardzo dziękuje za ten długi i wyczerpujący tekst. Bardzo ciekawy. Zaskoczylo mnie, że Albus odzwierciedla boską pokorę!! Nie pomyślałabym o tym w ten sposób. Dziękuję za to, że jesteście

    • Harry Potter dla Poszukujących

      Dziękujemy za komentarz i ciepłe słowa! Tak, autorka artykułu spojrzała na Dumbledore’a pod zupełnie innym kątem niż Hans. To udowadnia, że „Harry Potter” to wielowymiarowa lektura – zresztą zupełnie jak Biblia! 🙂 pozdrawiam!

Daj znać, co o tym myślisz!