minerwa mcgonagall

Minerwa McGonagall

Jak już czytelnicy zapewne wiedzą, każda z postaci pojawiających się w sadze o Harrym Potterze symbolizuje pewien aspekt naszego wnętrza. Oznaczają one siły, z którymi mierzymy się, pracujemy, albo które integrujemy w procesie urzeczywistniania własnej boskości, zwanym transfiguracją. W tym artykule chcielibyśmy poświęcić trochę czasu profesor Minerwie McGonagall, ponieważ jest ona symbolem kluczowej, magicznej siły, obecnej w naszym mikrokosmosie. Bez niej alchemiczna transmutacja ołowiu ziemskiej natury w duchowe złoto nie byłaby możliwa.

Kim jest Minerwa McGonagall? Jak dowiadujemy się z sagi, jest ona nauczycielką transmutacji w Hogwarcie. Co to tak naprawdę oznacza? Nie potrzebujemy nawet czytać książki, żeby rozpoznać, jaką energię symbolizuje ta sroga, lecz sprawiedliwa i w gruncie rzeczy – pełna miłości nauczycielka. Odpowiedź znajduje się bowiem tuż przed naszymi nosami – czyli w imieniu i nazwisku naszej bohaterki. Jak głosi stara magiczna maksyma: zdradź mi swoje imię, a powiem Ci, kim jesteś!

Zacznijmy od imienia…

Hmmm… czy to imię nam coś mówi? Oczywiście! Minerwa była rzymskim odpowiednikiem Ateny – greckiej bogini mądrości, sztuki i sprawiedliwej wojny. Jak nam podpowiada usłużny wujaszek Google, bogini ta miała szereg przydomków. Stanowią one ważny trop w rozwikłaniu naszej zagadki. Te przydomki to:

  • Ergane – Pracownica
  • Nike – jest to imię – bogini zwycięstwa, kojarzonej z Ateną
  • Pallas – Panna
  • Partenos – Dziewica, jak Atena najbardziej lubiła być nazywana
  • Polias – Patronka Miasta, nazywana tak głównie w Atenach jako opiekunka miasta Akropolu (jest to przydomek nadawany bóstwom opiekuńczym miast)
  • Promachos – Pani Zastępów.
Bogini Minerwa, którą symbolizuje Minerwa McGonagall
Posąg bogini Minerwy

Przyjrzyjmy się najpierw bliżej trzem z tych „nicków”: Pallas, Partenos, Promachos = Panna, Dziewica, Pani Zastępów. Z kim nam się kojarzą? Z Matką Boską, prawda? I słusznie, bo nasza Minerwa, Atena i jej egipska odpowiedniczka Isis (będąca pierwowzorem biblijnej Maryi) jest w rzeczy samej matką boga. Z niej rodzi się bowiem Bóg w nas.

W naukach magicznych, wyrastających ze świętej, pełnej Miłości Gnozy, wszystko się ze sobą łączy. Być może „panna i dziewica” skojarzą nam się z gwiazdozbiorem i znakiem zodiaku panny (Virgo), poprzedzającym znak lwa. Czy pamiętamy, że mianem Lwa Judy określa Biblia Mesjasza, Chrystusa? Jego matką jest Dziewica.

Dlaczego MC w McGonagall?

Do pozostałych przydomków jeszcze wrócimy… Przyjrzyjmy się teraz literom MC, poprzedzającym nazwisko McGonagall. Wiemy, że wyraz ten stawia się przed nazwiskami Szkotów celtyckiego pochodzenia. Możemy się tu więc doszukać aluzji do magicznych korzeni McGonagall. Jednak MC, to coś więcej…

Miłośnicy astrologii wiedzą, że skrót ten odnosi się do Medium Coeli, co tłumaczy się jako „środek nieba”. Naszym narodzinom w tym świecie towarzyszy konkretny układ planet na niebie. Astrologowie twierdzą, że wyciska on pieczęć na naszych ciałach subtelnych i decyduje o całej naszej egzystencji w danym wcieleniu. Ten układ planet astrologowie przedstawiają sporządzając tzw. kosmogram – horoskop urodzeniowy. Jak pisze pan Wojciech Jóźwiak:

Kosmogram, gdy pominąć szczegóły, jest kołem (okręgiem) przeciętym przez dwie linie. Czyli jakby krzyż nałożony na koło.

Medium Coeli, środek nieba

Koło to zodiak, czyli trasa, po której „jadą” planety po niebie. Krzyż to dwie główne linie dzielące niebo: linia horyzontu (pozioma) i linia północy-południa (rysowana pionowo). U góry rysunku, tam, gdzie kierunek południowy przecina koło zodiaku, leży punkt, w którym planety wznoszą się najwyżej nad horyzontem, stoją „najwyżej na niebie”. Słońce „stoi” w tym punkcie w południe. Punkt ten nazwano medium coeli, co po łacinie znaczy „środek nieba”.

Dalej, pan Wojciech pisze:

Kiedy planety przechodzą przez urodzeniowe MC, jest tak, jakbyśmy wjechali na autostradę. Wchodzimy w kontakt z wielkimi energiami, daleko przekraczającymi nasz osobisty „rozmiar”.

McGonagall, gonna – gall?

Zanim przejdziemy do podsumowania i uporządkowania tych wszystkich informacji, przyjrzyjmy się szybko ostatniemu członowi nazwiska McGonagall – „Gonagall”. Osoby znające język angielski zorientują się, że mogą w nim wysłyszeć dwa wyrazy: gona (gonna) i gall. Gonna to skrót od „I’m going to” i oznacza „zamierzam”. „Gall” natomiast to słowo wieloznaczne. Oznacza m.in. „kąsać, drażnić, irytować”. Czyli Gonagall możemy przetłumaczyć jako „zamierzam kąsać” (drażnić, irytować). Gdy wszystkie te informacje zbierzemy razem, wyłoni nam się obraz magicznej, niebiańskiej energii o charakterze żeńskim. Rodzi ona boskość związaną z mądrością, sprawiedliwością i mocą. Kontaktuje nas z wielkimi siłami „daleko przekraczającymi nasz osobisty rozmiar”; To energia, która wiąże się z wojną i zwycięstwem; która jest niebezpieczna i może nas „ukąsić” niczym?… wąż?

Tak, tak… niczym wąż! Wszystkie te informacje składają nam się na obraz energii kundalini!

Czym jest energia kundalini?

Czym jest energia kundalini? Jest to potężna, energia, bez której urzeczywistnienie drzemiącej w nas boskości nie byłoby możliwe. W swej uśpionej formie, przypomina ognistego węża zwiniętego w 3 i pół splotu u podstawy kręgosłupa człowieka, co sugeruje, że może się ona rozwinąć. Jest to zatem energia obecnej w nas boskości, bliższej nam niż „ręce i nogi”; boskości, która jest latentna i która musi zostać w nas urzeczywistniona mocą naszej miłości.

Wiele źródeł podaje, że jest to ognista energia elektryczna, wielka i nieskazitelna, stąd pojawiające się w mitach i religiach boginie – dziewice, będące uosobieniem i reprezentacją tej siły. Wąż to archetypowy symbol mądrości, wtajemniczenia, witalności i zdrowia, lecz także tego, co niebezpieczne i zabójcze. I rzeczywiście kontakt z tą energią jest zawsze w pewien sposób zabójczy.

Jeśli dobierzemy się do niej w sposób eksperymentalny, kierując się ambicją ego i jego dążeniem do wielkości, może ona nawet doprowadzić nasze ciało do śmierci. Jeśli zaś energia ta przebudzi się wskutek naszej potężnej miłości i tęsknoty za duchowym Źródłem, zabije ona nas metaforycznie. Oznacza to, że unicestwi nasze ego i wszystkie fałszywe wyobrażenia oraz iluzje dotyczące nas samych i otaczającego nas świata.

Chrześcijańskim symbolem śmierci ego jest krzyż i aluzję do tej ścieżki, do „drogi krzyżowej” polegającej na przezwyciężeniu ego, znajdujemy we wspomnianym już odniesieniu do medium coeli. Energia kundalini jest niczym łaska napływająca pionowo z góry i przecinająca horyzontalną linię naszej ziemskiej egzystencji, tak że powstaje krzyż.

McGonagall: Krzyż, a sześcian

Jako ciekawostkę możemy tu nadmienić, że krzyż jest siatką sześcianu, a ten jest z kolei symbolem naszego ciała fizycznego, żywiołu ziemi i planety Saturn. Gdy intuicyjnie połączymy te wszystkie informacje, odkryjemy, że nasza ścieżka przemiany polega na dekonstruowaniu i przemianie tego, co w nas ziemskie. Wszystko, co przyziemne, dialektyczne, ciężkie, skostniałe, sztywne, nieelastyczne, dogmatyczne, ciemne, itd. musi zostać przez nas rozpuszczone.

Sześcian to zamknięte, ciasne pudełko, np. naszych nieoświeconych przekonań. To przestrzeń, w której jesteśmy uwięzieni i odgrodzeni od innych. W nim też (mówiąc symbolicznie) każdy z nas egoistycznie gromadzi swoje skarby, którymi nie chce podzielić się z innymi. W procesie przemiany musimy się otworzyć, rozewrzeć to pudełko i pozwolić, by zmieniło się ono w krzyż wznoszący się do góry, do nieba.

Symbolika krzyża jest bardzo głęboka; odnosi się również do Słońca i jego relacji do Ziemi, ale o tym powiemy innym razem. Tu napiszemy tylko, że człowiek, który symbolicznie przybija się do krzyża, to człowiek który oddaje całego siebie. Nie ma żadnych tajemnic, sekretów i zatrzymanych dla siebie bogactw. Na takiego człowieka spływa światło niebios, które przepromieniowuje całą jego „ziemskość”; całą jego poczwórną osobowość.

Alchemicznym symbolem ziemi i ciała fizycznego jest sól. A jaki kształt mają kryształy soli? Tak, sześcianu. Widzimy zatem, jak głęboka mądrość kryje się w gnozie i alchemii.

Podoba ci się artykuł? Może cię też zainteresować:

Co to jest gnoza?

Gdy energia kundalini się przebudzi, zaczyna piąć się w górę i po kolei oczyszczać wszystkie czakry. Możemy zobaczyć, że każdy tom sagi o Harrym odnosi się do wewnętrznych przeżyć i zmagań adepta, związanych z oczyszczaniem i przemianą kolejnego wiru energetycznego. Na każdym etapie napotyka on inne psychologiczne problemy i konflikty, które musi rozwikłać, żeby pokonać mrok zaklęty w danej partii ciała i przetransformować go. Dlatego Minerwa McGonagall jest nauczycielką transmutacji.

Zakończenie

Do tematu kundalini będziemy jeszcze wracać niejednokrotnie. Kończąc powoli, chcielibyśmy jeszcze raz przestrzec czytelników przed eksperymentowaniem z tą energią. Wszystkie wielkie dawne tradycje i szkoły misteryjne, których ścieżka opierała się na jej przebudzeniu, czyniły to w sposób bardzo odpowiedzialny i mądry – metodą przyniesioną najczęściej przez wielkich wysłanników duchowego świata. Współczesna szkoła duchowa, Lectorium Rosicrucianum, lub inaczej mówiąc Złoty Różokrzyż posiada również swoją metodę pracy z tą ognistą, skrzydlatą boginią. Zwieńczeniem tego wieloletniego wysiłku jest utkanie nowego ciała świetlistego, złotej szaty duszy, której wibracje są tak wysokie, że mogą przyjąć energię Ducha. Gdy kundalini dociera do czakry korony, do Sahasrary następują alchemiczne zaślubiny duszy i Ducha, które w tradycjach Wschodu nazywano m.in. unią Szakti z Lordem Sziwą.

Na zakończenie już przytoczymy inwokację do bogini kundalini, autorstwa Swamiego Sivanandy. Oczywiście nie polecamy nikomu modlić się w ten sposób (ani też, rzecz jasna, nie zabraniamy). Zapoznanie się z tą modlitwą pomoże nam głębiej zrozumieć, czym jest ta energia, którą symbolizuje Minewra McGonagall:

O Niebiańska Matko Kundalini, Boska Kosmiczna Energio, ukryta w istotach ludzkich! Tyś jest Kali, Durga, Adisakti, Rajarajeswari, Tripurasundari, Maha-Lakshmi, Maha-Sarasvati! Przybrałaś wszystkie te imiona i formy. W tym wszechświecie manifestujesz się jako Prana, elektryczność, siła, magnetyzm, spójność i grawitacja. Cały wszechświat spoczywa w Twoim łonie. Bądź pozdrowiona, o Matko tego świata! Prowadź mnie, abym otworzył kanał Shushumny i zabrał Cię wraz z wszystkimi Czakrami do Czakry Sahasrara i abym połączył się z Tobą i Twoim małżonkiem, Panem Sziwą.

Emilia Wróblewska – Ćwiek,
zlota-gnoza.pl

2 komentarze

Daj znać, co o tym myślisz!