Ostatni Potomek Rodu Black, cz.2

Jan van Rijckenborgh mówi nam, że musimy wyprowadzić ego poza system śledziony i wątroby. Mentalna koncepcja człowieka wiecznego musi być gwałtownie wyprowadzona poza system śledziony i wątroby, żeby wyeliminować ego. To oznacza jego koniec.

Dla większości z Was to zapewne fakt bardzo abstrakcyjny i teoretyczny. Jeśli jednak czytaliście tę niesamowicie ekscytującą historię opisaną w trzeciej części opowieści o Harrym Potterze, to wszystko staje się jasne, łatwe do zrozumienia i niezapomniane.

W tej opowieści widać, jak Syriusz ucieka z więzienia, a wówczas w całym kraju zostaje ogłoszony stan wyjątkowy. Szczur-czarodziej o imieniu Glizdogon zabił 12 osób, a Syriusz został za to skazany i uwięziony. Każdy sądzi, że Syriusz wyszedł z więzienia, żeby zabić Harry’ego, natomiast on ściga szczura, którego trzymał Ron. Syriusz łapie Rona, ale w chwili, kiedy chce go zabić, wkracza Harry. Glizdogon ucieka, a Ron traci swoje zwierzątko. To jest dokładnie taka sama historia, co w „Nadchodzącym Nowym Człowiekuˮ.

W części czwartej i piątej Syriusz zostaje mentorem Harry’ego, jego przewodnikiem i inspiratorem. Łączy ich głęboka przyjaźń i Harry najchętniej zamieszkałby razem z Syriuszem. Ale na końcu części piątej dzieje się coś strasznego. Harry zostaje zaatakowany, a Syriusz przychodzi mu z pomocą. Ktoś atakuje Syriusza i ten pada przez łuk za zasłonę. Odchodzi i nigdy nie wraca. Harry ma złamane serce; czuje, jakby było ono rozdarte na pół.

Ale, przyjaciele, jak może zniknąć coś, co jest wieczne? Jak może umrzeć koncepcja mentalna Nieśmiertelnej Istoty Boskiej? Co mówi o tym Jan van Rijckenborgh? W rozdziale ósmym możecie przeczytać:

Kiedy kroczysz ścieżką Szkoły, usłyszysz w końcu słowa: Dobrze jest dla was, że odejdę – przyślę Wam pocieszyciela – on w moim imieniu przemówi do Was.

Syriusz, jasna gwiazda poranna, odchodzi. Co to oznacza? Jan van Rijckenborgh pisze:

Jest to wspaniały moment, kiedy, w pewnym stopniu, atom-archetyp zaczyna działać niezależnie.

Powtórzmy: kiedy Nowa Dusza się narodzi, wówczas poszukujący stwarza obraz niezniszczalnej istoty ludzkiej. Jan Van Rijckenborgh pisze o tym:

Być może wiecie, jaki to obraz. Jest to projekcja archetypu, który jest coraz bardziej przejrzysty i staje się podstawą dla nowej istoty, która ma nadejść. Poprzez atom-archetyp obraz nieśmiertelnej istoty ludzkiej zostaje bezpośrednio połączony z archetypem, a przez to także z Gnozą. Plan Wielkiego Architekta zostaje w ten sposób wypełniony.

Ale dlaczego ten boski obraz nas opuszcza, dlaczego Syriusz znika za zasłoną? On odchodzi do nieba! A gdzie się to niebo znajduje? Jest to nasze nowe pole sił obecne w naszym własnym mikrokosmosie.

Żeby to zrozumieć, trzeba będzie, żebyście stworzyli obraz mentalny waszego mikrokosmosu. Wyobraźcie sobie szklaną sferę o siedmiu poziomach. Tylko tych siedem poziomów nie jest usytuowanych jeden nad drugim, ale jeden WĘWNĄTRZ drugiego. By znaleźć się w wyższej sferze nie musimy się unosić, ale wystarczy podnieść swoją wibrację.

Celem tej boskiej kreacji jest to, żebyśmy mogli świadomie podróżować w górę i w dół wszystkich obszarów wewnątrz naszego mikrokosmosu. Sześć wyższych poziomów zapewnia dostęp do tak zwanych Planów Kosmicznych, które są wypełnione niebywałym, zdumiewającym, ekstatycznym życiem boskim wiecznej radości, bez problemów, chorób, cierpienia i śmierci.

Kiedy nasz własny wewnętrzny Syriusz odchodzi, znaczy to, że przenosi się na szósty poziom naszego mikrokosmosu, by przygotować go DLA NAS! Dlatego Chrystus mówi:

Idę, aby dla was przygotować miejsce.

Podobnie, jak my wszyscy posiadamy dziś wyższe ja oraz istotę auryczną, podobnie nieśmiertelna istota ludzka posiada wyższe ja oraz istotę auryczną. Księga Objawienia Jana głosi, że nastąpi nowa ziemia i nowe niebo. Jako ziemskie istoty ludzkie jesteśmy starą ziemią. Nasza istota auryczna, najbardziej zły ze wszystkich czarodziejów, Voldemort, to nasz osobisty bóg. Miliony ludzi zasiedlają ziemię i każdy z nich posiada Voldemorta. Zbiorowy rezultat działalności wszystkich naszych Voldemortów łatwo zauważyć w tym świecie – to niekończące się wojny, wyzysk, terroryzm, nadużywanie ludzi, bogactwo ponad miarę obok milionów umierających z głodu, nadużywanie narkotyków. Ta lista jest bardzo długa. Cały świat wypełniony jest cierpieniem z okruszkami satysfakcji pozostawionej człowiekowi Zachodu.

Jeśli zwyciężymy naszego Voldemorta, a pokochamy naszego Syriusza, to nowe niebo zastąpi nasze stare niebo, a to, co nowe nie może przejawiać się w tym świecie. Plan związany ze złem, cierpieniem i śmiercią zastąpiony będzie przez Plan wiecznej miłości. Stare niebo będzie zastąpione przez nowe. A jeśli jest nowe niebo, to nadejdzie również nowa ziemia. To znaczy, że osobowość, którą jesteśmy teraz jest systematycznie i stopniowo zastępowana nową osobowością, która jest nieśmiertelna, która jest doskonałym dzieckiem Boga i która posiada miłość i mądrość w nadmiarze.

W rozdziale osiemnastym Jan van Rijckenborgh cytuje tekst z Księgi Objawienia:

Pojawi się wielki Znak na niebie:
Niewiasta odziana w Słońce,
i Księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie korona z dwunastu gwiazd.

Jan van Rijckenborgh dodaje:

I zostanie stworzone nowe niebo i nowa ziemia. Latentne słońce w istoie aurycznej zostanie zapalone i jego lustro, jego księżyc, atom iskry ducha rozpocznie swój bieg.

Ten tekst z Objawienia Jana został plastycznie zobrazowany przez Johfrę na początku części czwartej „Pragnozy Egipskiejˮ Jana van Rijckenborgha. Albrecht Dürer również doskonale to zilustrował.

Słońce to Syriusz, który wyrósł z gwiazdy porannej ku słońcu. To chwalebna siła podtrzymująca całe życie na ziemi. Księżyc to Harry Potter, Nowa Dusza, która odbija potężne światło słońca i wypromieniowuje je wokół siebie w bezosobowej miłości. Korona z dwunastu gwiazd to dwanaście świętych konstelacji, które zastąpiły upadłe znaki ziemskiego zodiaku.

Parę uwag o symbolice Syriusza

Syriusz był najważniejszą gwiazdą w starożytnym Egipcie – oczywiście, zaraz po słońcu. Syriusz nie zawsze jest gwiazdą poranną – w czerwcu wznosi się nad horyzontem zanim wzejdzie słońce, jest heroldem słońca. Kiedy Syriusz pojawiał się w ten sposób nad horyzontem w starożytnym Egipcie w czerwcu, to całe królestwo Egiptu ogarniało uniesienie. Był to znak, że za dzień lub dwa wyleje Nil i przyniesie ze sobą żyzną ziemię. Lud Egiptu mógł wtedy znów zasiać ziarno i wrócić do życia, zamiast pozostać jałową pustynią, którą jest większa jego część. Było to święto zmartwychwstania.

Zatem dzień, kiedy pojawiał się Syriusz jako gwiazda poranna był i jest symbolem zmartwychwstania. Zgodnie z prawdą, pierwszy dzień egipskiego kalendarza był dniem jasnej gwiazdy porannej, czyli Syriusza. I kiedy mówię wam, że Jan van Rijckenborgh powiedział w czasie konferencji, że Księga Objawienia oparta jest na Księdze Henocha, która pochodzi z Egiptu, to wiemy teraz, dlaczego Chrystus nazywany jest jasną gwiazdą poranną.

Możemy nauczyć się z tego, że Jezus spotyka swojego Chrystusa w swym własnym mikrokosmosie. W naszych sercach jest uśpione dzieciątko Jezus, ale w naszej postaci jest również potężny Duch Chrystusowy.

Wszyscy posiadamy niższe ja, czyli naszą osobowość oraz wyższe ja – swoją istotę auryczną, swojego Voldemorta, swego szatana. Niezniszczalna istota ludzka jest zbudowana w ten sam sposób. Istnieje osobowość z nieśmiertelną duszą i niezniszczalnymi nośnikami (ciałami), a także wyższa osobowość, która żyje w jej mikrokosmosie – potężny Duch, który otacza ją i wypełnia swoim życiem jako wieczne słońce, sam Bóg. Zatem Jezus Chrystus jest symbolem doskonałego, boskiego Człowieka – niższej osobowości otoczonej przez osobowość wyższą. To jest święta symbolika, ukryta w napopularniejszej książce wszechczasów przeznaczonej – pozornie – dla dzieci i młodzieży.

I taka niech będzie wasza przyszłość, przyjaciele. Wszyscy potrafimy to osiągnąć jeżeli, jak Harry Potter, mamy odwagę i tęsknotę, jak jeleń, który pragnie żywej wody.

Czy Syriusz nie miał brata?

Co to oznacza? Rzeczywiście, Syriusz miał brata o imieniu Regulus. Regulus to również gwiazda i znajduje się w konstelacji Lwa. Opowieść mówi nam, że Regulus był sługą Voldemorta. Jego słudzy nazywali siebie Pożeraczami Śmierci.

Równocześnie, kiedy urodził się Harry, a Syriusz został jego ojcem chrzestnym, Regulus zaczął bardzo żałować obietnicy lojalności, którą złożył Voldemortowi. Odkrył on tajemnicę Voldemorta i zapragnął zapewnić silne wsparcie tym, którzy chcieli go pokonać. Wiedział jednak, że jest to możliwe tylko wtedy, gdy poświęci siebie.

W niezmiernie smutnej historii, którą opowiada stary domowy skrzat Regulusa, widać, jak brat Syriusza udaje się do magicznej groty, żeby unicestwić część duszy Voldemorta. Udaje mu się skraść część istoty Voldemorta (czyli horkruks) i skrzat zabiera ją ze sobą do domu. Regulus jednak nie potrafi opuścić jaskini i w dramatycznych okolicznościach tonie. Co to oznacza?

W swoim polu sił wszyscy mamy Regulusa. Regulus po łacinie znaczy mały król, który jest jedną z najjaśniejszych gwiazd na niebie. Jan van Rijckenborgh zwraca uwagę na to, że istnieje gwiazda, albo skupisko energii na naszym mikrokosmicznym nieboskłonie i nazywa je zasadą neptunową. Na stronie 271 Gnostycznych Misteriów Pistis Sophia mówi:

Jednym z najwspanialszych i najwyższych stanów bytu w dialektycznym uniwersum jest stan Neptunowy. Jest to iluzja Boskości w naturze śmierci. Wszyscy ludzie mają w swym firmamencie aurycznym Neptunowy punkt magnetyczny.

Siła tej gwiazdy stwarza w nas iluzję, że jesteśmy boskością, że jesteśmy dziećmi Boga, co nie jest prawdą, gdyż jesteśmy dziećmi Voldemorta. Jednak, kiedy rodzi się Nowa Dusza, zauważamy, że aby pokonać Voldemorta musimy poświęcić swoje ja. Wchodzimy do magicznej jaskini swego serca, gdzie ukryte jest nasze emocjonalne ja, symbolizowane w książce o Harrym Potterze przez medalion. Ja emocjonalne jest skupiskiem świadomości, które – razem z brzuszną i intelektualną formą ja, tworzy całość naszej świadomości. Musimy usunąć to skupisko spod wpływu Voldemorta, a nasza iluzja, że jesteśmy boscy, musi zaniknąć. Innymi słowy – musimy zniszczyć iluzję, że jesteśmy władcą naszego mikrokosmosu i przygotować się na ofiarę z naszego życia na rzecz prawdziwego władcy – Księcia Pokoju. Potem w naszym sercu narodzi się Jezus. Wówczas zajaśnieje gwiazda poranna, czyli Syriusz – wewnętrzny Chrystus.

Chociaż istota auryczna, obecny w nas Voldemort wie, że jego dni są policzone, zbiera wszystkie siły, żeby unicestwić Nową Duszę. Nasze ego upewnia się, że Syriusz zostanie wtrącony do astralnego więzienia. Nie będę was okłamywał – zwycięstwo nad Voldemortem to trudna walka! Dowiadujemy się o tym czytając o zmaganiach Harryʼego Pottera. Ale Harry odnosi zwycięstwo! O to chodzi! Jest on gotów umrzeć, poddaje się bez walki, oddaje siebie Voldemortowi. A kiedy Voldemort wypowiada śmiertelną klątwę, Harry udaje się do King’s Cross, do Królewskiego Krzyża. W ostatniej konfrontacji Harryʼego z Voldemortem, ten drugi unicestwia sam siebie. Jego klątwa odbija się od tarczy miłości, którą Harry zawsze nosił w sobie.

Teraz pragnę powtórzyć to, co powiedziałem na początku naszych rozważań. Moim celem jest przedstawienie obrazu czegoś, co jest zasadniczo niezniszczalne, nienaruszalne i niebywale piękne, a co wszyscy posiadamy, chociaż jest to głęboko ukryte i uśpione. Mam nadzieję, że ten obraz będzie jasny i żywy tak bardzo, iż pozostanie z wami przez najbliższy czas i że będzie lśnił w waszym sercu, będzie trwał jako święta myśl, którą można w każdej chwili ożywić, kiedykolwiek się do niej zwrócicie.

Jeśli to możliwe, przeczytajcie część trzecią opowieści – ,,Harry Potter i więzień Azkabanuˮ. Przeczytajcie o Syriuszu, o szczurze i o Harrym, czyli o Nowej Duszy. Ujrzyjcie wówczas ten żywy obraz Nowej Gwiazdy, zobaczcie jasną gwiazdę poranną, która ma możność zabłysnąć na waszym mikrokosmicznym niebie, ten obraz z wygasłymi oczyma, które pewnego dnia znowu wrócą do życia. Pomyślcie o Lily, o pączku w swym sercu i o jej ukochanym – jeleniu, który tęskni za wartkimi strumieniami. Potem przeczytajcie książkę ,,Nadchodzący Nowy Człowiek”. Wtedy niezmierna głębia i wzniosłość waszego własnego boskiego potencjału uderzy was z wielką siłą i zainspiruje na zawsze.


Hans Andréa,
harrypotterforseekers.com

Daj znać, co o tym myślisz!